zakończenie: Estonia i longboard

Na zakończenie kilka zdjęć! Tallinn to świetne miasto. Już w sierpniu planuję pojechać jeszcze raz i skupić się tylko na jego zwiedzaniu. Może rowerem? ścieżek jest bardzo dużo!

Nasz nocleg nad morzem okazał się przygodą z dzikimi zwierzętami, a dokładniej ze stadem dzików. Niestety z małymi. W Estonii żyje dużo zwierząt i lepiej sprawdzić, który las należy do niedźwiedzi, łosi, dzików… które plaże to ich piaskownica.

Tutaj więcej obrazów z Ungru Manor i pasów startowych. Musieliśmy pojeździć, musieliśmy się powspinać. Czekam z niecierpliwością na jakiś festiwal!

Na promie nikt nie robi uwag na temat psa. Ani negatywnych, ani pozytywnych. Ludzie są bardzo ciepło nastawieni do zwierząt, ale ich nie zaczepiają. Jestem pod wrażeniem.

Piękne widoki, trochę krowy, trochę wiatraki i pola. Kojarzy nam się to z Mołdawią… ale na level master.

Ludzie na stopa zabierają chętnie, nawet jeśli już mają w aucie psa. I tak właśnie!

nieważne czy chcesz się rozbić w środku pola, miedzy polami, między zabytkami… nie ważne czy nad morzem, czy nad rzeką – czy jednocześnie nad jednym i drugim… W Estonii możesz się przenocować, gdzie chcesz. I pospać ile chcesz. I masz do tego prawo.

Dodaj komentarz


7 + = 11